Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Tort jest mały i widać, że nie każdy dostanie. W Koalicji Europejskiej trwa walka o jedynki

7:39 5 marca 2019
Telewizja Republika
Dwa–trzy tygodnie – tyle zdaniem Władysława Kosiniaka Kamysza ma zająć Koalicji Europejskiej tworzenie list wyborczych. Chętnych jest dużo więcej niż miejsc, a najsilniejsza Platforma Obywatelska będzie musiała się podzielić nimi z SLD, PSL, Nowoczesną, Zielonymi i Teraz!.

Tort jest mały i widać, że nie wszystkich można obdzielić. Obecnie według sondaży możemy mówić o 20 mandatach. Można więc stwierdzić, że gdyby PSL czy SLD wystartowało ze swoich list, miałoby po trzy–cztery mandaty. Tyle więc miejsc powinny mieć zagwarantowane – mówi nam prof. Norbert Maliszewski. Jego zdaniem po pierwszym okresie, gdy Koalicja Europejska dostała premię za jedność, dziś zaczynają się kłopoty. Z jednej strony listy, a z drugiej program. – Koalicja Europejska musi popracować nad komunikacją – mówi nam prof. Maliszewski.


Jak ujawnił wczoraj w dzienniku „Polska” lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, listy mają być gotowe najpóźniej za trzy tygodnie. Według dziennikarzy „Dziennika” z kolei PO ma na nich dostać siedem jedynek, z kolei PSL i SLD – po trzy. Wiadomo jednak, że Platforma będzie musiała ustąpić miejsca Janinie Ochojskiej i Henryce Bochniarz. Silną pozycję mają Jerzy Buzek i Janusz Lewandowski. Ich kandydatury w praktyce zostały zaprezentowane już w ubiegłym tygodniu. Jedynki PSL to najprawdopodobniej Krzysztof Hetman (Lubelskie), Jarosław Kalinowski (Mazowieckie) i Czesław Siekierski (Podkarpackie). Miejsca SLD mają przypaść Markowi Belce, Bogusławowi Liberadzkiemu i Włodzimierzowi Cimoszewiczowi. Sprzeczne informacje pojawiają się również co do tego, gdzie ma wystartować Ewa Kopacz. Była już mowa o Mazowszu, Warszawie i Wielkopolsce. W kolejce do miejsc ustawiają się też m.in. Bronisław Komorowski, Leszek Miller i Radosław Sikorski. Raczej nie wystartuje Kazimierz Marcinkiewicz, który zdaniem liderów byłby obciążeniem dla listy. – Grzegorz Schetyna ma ból głowy, ale nie jest tak, że może dokonywać dowolnych roszad. Jego pozycja w partii zależy od tego właśnie wyniku wyborczego. Musi więc pogodzić interes wszystkich, tak aby wynik był jak najlepszy – mówi nam prof. Norbert Maliszewski.

Nadal niewiadomą są całe listy PiS. Na razie poznaliśmy tylko jedynki i dwójki w okręgach, walka o dalsze miejsca trwa. Prawo i Sprawiedliwość również ma podać listy wyborcze w najbliższych dniach. Obecnie jednak skupia się na prezentowaniu Piątki Kaczyńskiego. Dzisiaj mamy poznać mapę drogową tych założeń.

 

 Czytaj więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie".

 

Źródło: Jacek Liziniewicz / Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję ocenę...
TAGI: KE, KO, listy, wybory


W PUNKT - Ardanowski: Żywności w Polsce nie zabraknie! Rozpłochowski: Opozycja straszy śmiercią
Wczytuję komentarze...
Najnowsze