Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Temat: Przygoński

Dziesiąty etap rajdu Dakar rozpoczął się w Neom i poprowadził aż do Al-Ula w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej. Zawodnicy mieli do pokonania 583 kilometry, w tym 342 km odcinka specjalnego. Jakub Przygoński ukończył etap na dobrym 5. miejscu, zaledwie pięć minut poźniej niż zwycięzca etapu Yazeed Al Rajhi. Dobry występ zanotował dziś także Kamil Wiśniewski – quadowiec ORLEN Team zameldował się na mecie jako 6. zawodnik w swojej kategorii, dzięki czemu utrzymał korzystną 6. lokatę w klasyfikacji generalnej.>
W czwartym etapie 43. Rajdu Dakar Jakub Przygoński i Timo Gottschalk zajęli szóste miejsce. W stolicy Arabii Saudyjskiej Rijdzie trzeci raz z rzędu najszybszy okazał się Katarczyk Nasser Al-Attiyah, który wyprzedził lidera klasyfikacji generalnej Francuza Stephane'a Peterhansela. >
Jakub Przygoński z teamu Toyoty zajął dziewiąte miejsce na pierwszym etapie Rajdu Dakar z Dżuddy do Biszy. Najszybszy był Hiszpan Carlos Sainz (Mini). Dobrze spisali się także nasi motocykliści Orlen Teamu - Maciej Giemza uzyskał 18. czas, a 21. był Adam Tomiczek. >
Najtrudniejszy, najbardziej dziki, najbardziej brudny i najbardziej piaszczysty – tak jest określany słynny Rajd Dakar przez kierowców, którzy odważyli się wziąć w nim udział. Już na początku stycznia rozpocznie się 43. edycja tego fascynującego wydarzenia. Na starcie zamelduje się czternastu sportowców z Polski. Z powodu pandemii rywalizacja odbywać się będzie w specjalnym reżimie sanitarnym.>
Robert Lewandowski, Anita Włodarczyk, czy Bartosz Zmarzlik apelują o to, by wciąż przestrzegać zasad obowiązujących podczas pandemii koronawirusa.>
Z końcem trzynastego etapu zakończyła się 37. edycja najtrudniejszego rajdu świata. Do mety w Rosario dojechali najszybsi i najwytrwalsi uczestnicy. Wśród nich znalazła się piątka reprezentantów Orlen Team. Jedynym Polakiem, któremu nie udała się ta sztuka, był Rafał Sonik. Polacy przeszli przez prawdziwe rajdowe piekło. Tym bardziej cieszy fakt pokonania przeciwności, które miały miejsce na odcinku ponad 9-tysięcy kilometrów. >
Dla uczestników, przedostatni etap Rajdu Dakar, stanowił do tej pory największe wyzwanie pod względem dystansu. Ponad 900 kilometrowy odcinek nie przyniósł decydujących rozstrzygnięć. W górzystym terenie kierowcy nie mieli łatwego zadania, gdyż trasa wiodła wąskimi ścieżkami, które były bardzo trudne technicznie. Ostatecznie monotonny, długi odcinek, był niezwykle wyczerpujący. Zawodnicy musieli być nie zwykle czujni, gdyż na tym etapie zmagań mają bardzo wiele do stracenia.>
Pokonany przez zawodników czwarty etap Rajdu Dakar, należał do jednych z najtrudniejszych z 13 zaplanowanych odcinków. Był to pierwszy tzw. maraton, po którym uczestnicy nie mogli liczyć na pomoc ze strony swoich mechaników. Kierowcy pokonali pętle z Jujuy do Jujuy, rywalizacja miała miejsce na ekstremalnej wysokości 3500 m.n.p.m. Uczestnicy mocno odczuli zmianę wysokości i narzekali na złe samopoczucie oraz słabnące pojazdy. Niestety problemy nie ominęły Polaków.>
Od początku Dakaru kierowcy i zawodnicy muszą się zmagać z ulewnymi deszczami. Po odwołaniu pierwszego i skróceniu drugiego etapu, organizatorzy ponownie byli zmuszeni do zmodyfikowania trzeciego odcinka najtrudniejszego rajdu świata. Zamiast 314 kilometrów odcinka specjalnego, zawodnicy przejechali 227 kilometrów. >
Najnowsze