Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Gen. Robert Spalding mocno: Chiny mają pasożytniczą gospodarkę!

M.N. 20:19 11 września 2019
Telewizja Republika
Gościem red. Aleksandra Wierzejskiego w programie „W punkt” był gen. Robert Spalding, ekspert Instytutu Hudsona w Waszyngtonie.

Relacje chińsko-amerykańskie

– Kiedy rząd rozpoczął swoją działalność w Pentagonie w 2014 r., pracowałem z zespołem chińskich ekspertów. Naszym zadaniem było obserwowanie relacji pomiędzy USA a Chinami. Rok wcześniej, na posiedzeniu Rady ds. Stosunków Zagranicznych miałem okazję spotkać wielu biznesmenów ze Stanów Zjednoczonych. Zacząłem zauważać, że stosunki gospodarcze z Chinami rzeczywiście tworzyły w USA warunki przypominające atak na naszą gospodarkę. Nazwałem je atakiem, gdyż szkoliłem się jako pilot B-2, i znam metody ataku na bazy przemysłowe w ramach sposobów prowadzenia wojny przez Stany Zjednoczone. I rozpoznałem w tych relacjach wiele schematów, są to te same schematy, które można było zobaczyć na przykład w ataku powietrznym – mówił Spalding.

Oznaki były widoczne w całym kraju. Wiele naszych korporacji, które znalazły się pod bezpośrednim atakiem finansowym lub gospodarczym, były atakowane w celu przejęcia ich technologii lub własności intelektualnej, które posiadały lub w celu nabycia udziału w rynku. Były również przypadki, gdzie wspomniana chińska firma, która konkurowała z firmą z USA, chciała zabrać im klientów bądź skopiować listę produktów, aby konkurować z nimi bezpośrednio na rynku.  W danej sytuacji, owa firma musiała mieć dostęp do wszystkich informacji, a byli w stanie je zdobyć. A tak naprawdę to, z czego nie zdajemy sobie sprawy, to to, że za tym wszystkim stało państwo – wyjaśnił.

– Tu mamy sytuację, w której wykorzystywane są aparaty państwowe i wywiadowcze, a następnie cały system bankowy państwa, który wykorzystuje zasadniczo zasoby całego kraju. W przypadku firm, które atakują firmy z innych państw dane metody wykraczają daleko poza normy do jakich jesteśmy przyzwyczajeni – nadmienił.

Coprzekonało amerykańskie firmy do przeniesienia bazy produkcyjnej, działów badań i rozwoju właśnie do Chin?

Amerykanom zależało na możliwości zwiększenia swoich marż zysku poprzez wykorzystanie taniej siły roboczej i niskich standardów ochrony środowiska. Mówimy tu o rozładowaniu zdolności produkcyjnych wielu firm ze Stanów Zjednoczonych do Chin dzięki czemu mogły one zarobić dużo pieniędzy. Kiedy mieszkałem w chinach w latach 2002 - 2004 prawie każda firma z listy Fortune 500 wybudowała tam fabryki tylko w tym celu. Nie mówię tu o partnerstwie, w ramach którego dane firmy produkują towary w Chinach, a następnie odsyłają je z powrotem do Stanów Zjednoczonych i czerpią z tego zyski. To coś co naturalnie szkodzi Amerykanom, ponieważ od czasu wejścia Chin do Światowej Organizacji Handlu, wiele osób straciło swoje miejsca pracy, ale poważny problem tej relacji zaczął się wtedy, gdy Chiny zażądały dostępu do technologii, której nie mogły mieć.  Nie mówimy tu o niskiej jakości produkcji, a o przeniesieniu całej własności intelektualnej lub zastrzeżonej technologii firmy do Chin w celu przejęcia tej branży – powiedział nam Spalding.

– Analizując to jako plan wojenny, celem Chińskiej Partii Komunistycznej jest utrzymanie władzy, której potrzebują, aby zapewnić spójne zatrudnienie oraz utrzymanie poziomu stałego zatrudnienia. A więc te wzorce zachowań występowały. Nie są one planem wojennym, ponieważ w wojsku plan wojenny będzie opierał się na jakimś kryzysie albo konfrontacji, która musi być rozstrzygnięta i na podstawie, której można wykonać plan. Tutaj przykładem może być fakt, że Chińska Partia Komunistyczna zorganizowała całe społeczeństwo poprzez umowy społeczne, aby przejąć technologię od innych państw. Zrobiła to w celu zapewnienia wzrostu gospodarczego, aby utrzymać władzę i czerpać z tego zysk – zaznaczył.


Źródło: Telewizja Republika

Wczytuję ocenę...


KONIEC SYSTEMU (odc. 146/2) - WÓJCIK - PATOLOGIE W PLATFORMIE I HEJTERZY
Wczytuję komentarze...
Najnowsze